czwartek, 7 lutego 2008

No bałaganiarz jestem...

Kąpiemy się... I woda jakaś taka brudna...
ONA: Bo Ty jak wychodzisz, to zawsze syf zostawiasz. Nieważne czy wychodzisz z domu czy ze mnie.

13 komentarze:

xavex pisze...

1) widze że dorobiłem się zlinkowania na Waszym blogu ;) dziękuję:)

2) które z Was podejmuje wyczyścic się moją klawiaturę?

3) dla sprostowania Waszych (leszcza) lubiężnych torów myśli, chodzi o jedzeniem, którym zaplułem klawiature..

4) wstydź się Piotrze.

5) ocenzurowałem sam siebie ;)

veevaa pisze...

To przecież nie Piotr jest lubieżny, tylko Kasia!! On tylko na bloga przelał, co Kasia mówi i o czym myśli (zapewne non stop;)).
Wy złe nasienie;)

xavex pisze...

ależ to Piotr przelał swe myśli w to miejsce. Nie dysponujesz żadnymi dowodami, ze Kasia to powiedziała, a nie Piotr zmyślił lubieżnik jeden..

poza tym jest wielka różnica, między tym, co kobieta mówi, a co myśli (jedno jest zaprzeczeniem drugiego: tak->nie, możesz iść kochanie z kolegami na piwo->jak pójdziesz, to tydzień się do ciebie nie będe odzywała, jesteś cudowny! kocham cie!->jeszcze słowo a skończysz marnie)

i jeszcze mi tu nasieniem sieje.. to było poniżej pasa..

:):):):)

veevaa pisze...

Ależ ja jestem pewna, że Piotrek nie zmyśla, tylko się cieszy z żony lubieżnej i się całemu światu chce pochwalić:)
Swoją drogą czytajac Twój xavexie pierwszy komentarz wcale nie pomyślałam o jedzeniu. To straszne.

xavex pisze...

a o czym pomyślałaś? :>

vee pisze...

Zgadnij;)

Piotr Leszczyński pisze...

Oczywiście wszystko co tu jest opisane miało miejsce w rzeczywistości :D A Kasia jak się dowiedziała, że to wrzuciłem na blog'a, to mnie chciała udusić.

xavex pisze...

@vee:

są 3 opcje:

obrzydliwa,
obrzydliwa i zbereźna,
prawidłowa

@Piotr Leszczyński

dobrze, że się odezwałeś, bo już zaczynałem sie o Ciebie martwić. Osobiście zamiast duszenia, na miejscu Kasi, spróbował bym przypadkowego dźgnięcia widelcem.. kilkanaście razy :) .. w różne miejsca..

vee pisze...

hmm. obrzydliwie prawidłowo-zbereźna. o;) wcale nie pomyślałam o ślinie i proszę już ze mnie nie wyciągać.

Katarzyna Leszczyńska pisze...

Dzięki, xav, za pomysł... Tzn. metodę widelca znam i czasem stosuję... ale kilkanaście razy... w różne miejsca.. Temping.. :>

Piotr Leszczyński pisze...

Co głuchy niedosłyszy to zmyśli... Temping to chyba od tępości nie tylko widelców, a Tobie raczej chodziło o tempting

eXistenZ pisze...

Masz, panie Temping:
"A Kasia jak się dowiedziała, że to wrzuciłem na blog'a, to mnie chciała udusić."

czy nie o tym w Szymbark'u rozmawialiśmy? :P

Katarzyna Leszczyńska pisze...

@ mój mąż:
O rany.. Głodna byłam!
Jednak informatycy to lud - co najmniej - złośliwy!