niedziela, 3 lutego 2008

Zdziwimy się dwukrotnie – czyli o okazjach słów parę

Tak to już jest. Przekonuję się o tym niezmiennie. Wczoraj przekonała się o tym Kasia. Otóż miała urodziny wczoraj (kolejne 18-te) i właśnie dwukrotnie się zdziwiła – pierwsze zdziwienie dotyczy osób, od których spodziewała się dostać życzenia a ich nie dostała i drugie zdziwienie – życzenia od osób od których się nie spodziewała. Od razu nadmienię, że uważam zapominanie o urodzinach za coś bardzo niemiłego. I mam dużego kaca moralnego jak sam o czyichś zapomnę, a zdarza mi się.

Tak czy inaczej ponieważ ja już jestem na etapie odpoczywania, a Kasia jeszcze zakuwa do jutrzejszego (miejmy nadzieję również ostatniego) egzaminu, to od czwartku ja sobie dokoła Niej skaczę i staram się jak najbardziej jej ułatwić naukę (np. w czwartek byłem w Starym Porcie, co by jej za bardzo nie przeszkadzać :P).

0 komentarze: