czwartek, 23 lipca 2009

Po urlopie...

... wróciliśmy do pracy. Tyle, że ja pracuję obecnie w domku. Umowa w kancelarii mi się skończyła. Nie mogłam jej przedłużyć, bo muszę przygotować się do egzaminu. Ponieważ po pracy na naukę czasu nie pozostało zbyt wiele, więc mam niby wolne, ale tak naprawdę masę nauki.

A na urlopie byliśmy w Chorwacji. Krótka relacja na blogu kulinarnym, a zdjęcia na Picasie.